Z okazji Dnia Dziecka dam Wam prezent. Jest to system szczepienia drzew i krzewów, który może być prawdopodobnie wykorzystywany nawet w fazie owocowania.

Czas na prezent, który pomoże Wam zmniejszyć głód na planecie... czyli szczepienie apokaliptyczne!

Wymyśliłem to dopiero kilka dni temu, więc projekt jest w fazie rozwoju, ale podaję Wam już dziś, bo jestem przekonany, że „coś się z tego urodzi”.

Pierwsza fotka przedstawia obraz całości:

Jest to gałąź śliwki z kilkoma owocami i listkami

na podkładce z ukorzenionej w wodzie wierzby

Trzymam to w beczce wypełnionej wodą, bo obserwuję efekty.

Oczywiście takie szczepienie nie powinno być wykonywane pod koniec maja, a raczej późną jesienią albo wczesną wiosną, ale ja lubię różne eksperymenty z naturą.

Do powyższego zainspirował mnie efekt wsadzenia zeszłej jesieni patyków leszczyny w ziemię. Generalnie, to według informacji z netu, powinny uschnąć, ale mi jeszcze rosną:


Mam już koncepcję narzędzi do takiego szczepienia, więc jak je wykonam i będą skuteczne, to nakręcę film i dopiszę rozdział opowiadania. Na razie testujcie i szczepcie, bo to prezent ode mnie dla dzieci Bozi 


"Skojarzenia, to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę... Jakiekolwiek podobieństwo... jest zupełnie przypadkowe!"

Fantastyczny cytat z "Polskiego ZOO".

Do góry